Wszystko, co warto wiedzieć o tworzeniu oprogramowania w Polsce
Rozwój oprogramowania staje się coraz bardziej popularny w ostatnich latach i jeśli szukasz developerów, prędzej czy później najprawdopodobniej zaczniesz rozglądać się poza granicami swojego kraju. Szczególnie dotyczy to takich technologii jak React, które są powszechnie używane i znalezienie developerów nie stanowi problemu. Zanim zdecydujesz się na outsourcing projektu, warto jednak przemyśleć, z jakiego regionu ma pochodzić taka firma. Oczywiste aspekty, takie jak koszty czy strefa czasowa, są zwykle brane pod uwagę, ale naprawdę warto bardziej zgłębić temat i poznać lepiej rynek, na który zamierzasz wejść. Jednym z takich rynków, którym możemy przyjrzeć się bliżej, jest środkowa Europa, a dokładniej Polska.
Taniej = gorzej?
Jeśli nie wiesz nic o Polsce albo o tym, jak wygląda rozwój oprogramowania w tym kraju – w porządku. Być może słyszałeś o CD Projekt albo 11 bit studios, jeśli interesujesz się grami, ale prawdopodobnie na tym kończy się Twoja wiedza o polskim IT. Częsty stereotyp głosi, że polskie software house’y liczą sobie mniej, bo mają niższe kompetencje od firm z innych krajów. Jeśli jednak zagłębisz się w temat, przekonasz się, że to nieprawda. HackerRank sprawdził umiejętności developerów z 50 krajów i Polska zajęła mocne, trzecie miejsce, szczególnie wyróżniając się w zadaniach z Java. Raporty Pentalog pokazują podobny obraz – Polska uplasowała się na 4. miejscu w 2019 roku i na 7. w tym roku, będąc jedynym krajem, który utrzymał się w pierwszej dziesiątce w obu rankingach. Raporty podkreślają również, że każdy kraj powyżej 30. miejsca w HackerRank albo powyżej 20. w Pentalog można uznać za znakomity. Z drugiej strony, nie oszukujmy się – cena jest dużą zaletą, a fakt, że będzie znacznie niższa niż w Europie Zachodniej czy USA, mocno kusi.
Spóźniony start?
Może to brzmieć zaskakująco, bo Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej były dość spóźnione, jeśli chodzi o IT oraz programowanie. Wydawać by się mogło, że państwa Europy Zachodniej powinny być wyżej w rankingach. Raporty Pentalog wskazują jednak na kilka powodów, dlaczego tak nie jest. Developerzy z „starych krajów IT”, takich jak Europa Zachodnia, często wywodzą się ze starszych technologii i pracują według dawnych metod. Developerzy z krajów bez dużej historii IT zaczynali „od zera”, ucząc się wyłącznie najnowszych narzędzi, technologii i praktyk. To duży atut, bo każdy w IT wie, że developerzy niechętnie adaptują się do nowych trendów i najczęściej wolą pozostać przy tym, co działało do tej pory. Nic więc dziwnego, że osoby zaczynające od nowoczesnych technologii mają przewagę nad tymi, którzy z czasem dopiero musieli się przestawić na nowe narzędzia i praktyki.
Czy ktoś tutaj mówi po angielsku?
Organizacja spotkań także nie powinna być problemem – Warszawa jest w tej samej strefie czasowej co Paryż, Madryt czy Berlin, a dziewięciogodzinna różnica między zachodnim wybrzeżem USA a Europą faktycznie wymaga czasem „dogadania się”, ale to jest do ogarnięcia. Większym nieporozumieniem jest bariera językowa, bo wiele osób kojarzy Polskę ze słabą albo żadną znajomością angielskiego. O ile 20 lat temu mogło być w tym trochę prawdy, to sytuacja zmieniła się radykalnie, bo angielski jest obowiązkowy w szkołach od 1989 roku. EF English Proficiency Index od lat plasuje Polskę wśród około 15 krajów na świecie z najwyższymi kompetencjami językowymi, zaliczając ją do grupy „wysoka biegłość”. Oczywiście Polska to nie kraj ekspertów od języka angielskiego, ale pod względem komunikacji biznesowej możesz być spokojny – wszystko będzie w porządku.
Więcej za mniej
Podsumowując, Polska bardzo dynamicznie rozwija się w sektorze software development, a zarobki developerów już wyprzedzają większość krajów regionu – poza Czechami i oczywiście Niemcami. Ceny wciąż są znacznie niższe niż w USA czy Europie Zachodniej, przy umiejętnościach developerów na tym samym poziomie, a bywa, że nawet wyższym. Jeśli więc szukasz odpowiedniej równowagi między jakością a opłacalnością, Polska to „sweet spot”: nie jest drogo, ale nie idzie to w parze z niższą jakością. Ostatecznie cena to tylko jeden z czynników, a choć naturalnie chcesz wydać jak najmniej, to najważniejsze, by dokładnie dostać to, czego oczekujesz.